czwartek, 29 maja 2014

Dzień dla którego istnieje

Hej kochani. Dzisiejszy dzień był wyjątkowo nudny. Na lekcjach myślałam , że umrę. Tylko na przerwach było w miarę ok. Motywacja do poprawiania ocen to tylko jazda na Arkoni (koń na którym jeżdżę). Mieliśmy dzisiaj test z matematyki. Masakra jakaś. Pogoda jakaś nienormalna. Jutro w szkole mamy Dzień Dziecka. Dostajemy batony piciu czyli papu. Nasza klasa ( najlepsi są ) ćwiczymy poloneza. Jak tylko o tym pomyśle niedobrze mi się robi w żołądku burczy. No , ale to jedyna taka impreza której na długo nie zapomnę. Dobra ja spadam. Nara /;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz